wtorek, 31 stycznia 2012
Sensacji nie było
Wczorajsze spotkania ostatniej kolejki grupy B dostarczyły nam nieco więcej wrażeń niż te rozgrywane dzień wcześniej, które kończyły rywalizację w grupie A. Co prawda, do żadnych sensacji nie doszło, ale do pewnej niespodzianki owszem - z turniejem pożegnała się Angola, która w dwóch pierwszych kolejkach wygrała i zremisowała swoje spotkania. Angola odpadła dość pechowo, no ale jeśli nie potrafi się strzelić choćby bramki grającej drugim składem reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, to nie mamy o czym rozmawiać. Na nieporadności Czarnych Antylop skorzystała reprezentacja Sudanu, która wygrywając 2:1 z Burkina Faso przeskoczyła w tabeli na drugie miejsce, wyprzedzając Angolę różnicą jednej bramki. To się nazywa szczęście!
Do przodu ciągle prą Słonie, które fazę grupową zakończyły bez straty punktu i bramki. Teraz w ćwierćfinale czekają ich współgospodarze turnieju - kopciuszek zwany Gwineą Równikową. Wydaje się, że przeszkoda to dla Słoni żadna, tak więc wszystko wskazuje na to, że ten turniej może wreszcie okazać się dla Wybrzeża Kości Słoniowej przełomowy. No bo ile to już razy Drogba i przyjaciele byli wielkimi faworytami, a odpadali zbyt szybko? W tym roku zatrzymać Słonie będzie niezwykle trudno.
Dziś o godzinie 19.00 polecam mecz Gabon-Tunezja. W drugiej kolejce spotkań Gabończycy stoczyli pasjonujący bój z Marokiem o trzy punkty, a dziś będą chcieli za wszelką cenę wywalczyć pierwsze miejsce, co prawdopodobnie pozwoli uniknąć w ćwierćfinale niezwykle silnej reprezentacji Ghany. Tunezja walczy o to samo, więc ciekawie być musi, a przynajmniej powinno.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mało kto stawiał na wyjście z grupy choćby jednego z gospodarzy, a tu proszę w ćwierćfinałach obaj się znaleźli. Oby podobnie było na EURO w czerwcu :D
OdpowiedzUsuńGabon akurat był brany pod uwagę, bo to zdecydowanie mniej przypadkowa drużyna niż Gwinea Równikowa. Za to awans właśnie tej drugiej reprezentacji to już sensacja.
OdpowiedzUsuń