poniedziałek, 23 stycznia 2012
Gorące derby Maghrebu
Trzeciego dnia trwającego na boiskach Gabonu i Gwinei Równikowej Pucharu Narodów Afryki wreszcie zrobiło się naprawdę gorąco. W niedawno zakończonym spotkaniu Tunezja minimalnie pokonała innego reprezentanta Afryki Północnej - Maroko i znacznie przybliżyła się do awansu do ćwierćfinału.
Przed rozpoczęciem turnieju Marokańczycy głośno mówili o ich mistrzowskich aspiracjach i zgodnie z zapowiedziami, od razu ruszyli do ataku. Derby Maghrebu od samego początku zaczęły dostarczać nam piłkarskich emocji. Można rzecz: wreszcie zagrały drużyny, które naprawdę wiedziały na czym polega futbol. Mimo początkowej przewagi Maroka, na prowadzenie jako pierwsi wysunęli się gracze Tunezji, którzy po błędzie bramkarza zdobyli bramkę otwierającą wynik spotkania. Po stracie bramki Marokańczycy nie załamali się i z pasją ruszyli do kolejnych ataków. Okazały się one bezskuteczne i do przerwy mieliśmy skromne prowadzenie Tunezji.
Druga odsłona meczu niemalże do złudzenia przypominała pierwszą. Atakowało Maroko, a Tunezja kąśliwie odpowiadała. Kiedy w 76. minucie po składnej kontrze Msakni strzelił drugą bramkę dla Orłów Kartaginy, wydawało się że spotkanie jest już rozstrzygnięte. Nic bardziej mylnego. Dzielni Marokańczycy nie zrezygnowali i, głównie dzięki błędnej decyzji arbitra, w 86. minucie zdobyli bramkę kontaktową. Końcowe minuty przypominały bicie głową w mur i choć często w piłce nożnej takie przypadkowe, huraganowe ataki dają upragnione bramki, tym razem wynik nie uległ już zmianie. W derbach Maghrebu lepsi okazali się Tunezyjczycy, którzy pokonując faworyzowanych Marokańczyków znacznie przybliżyli się do ćwierćfinału PNA 2012.
W pierwszym meczu grupy C obyło się bez niespodzianki. Gabon wygrał 2:0 z mocno przeciętnym Nigrem i wszystko wskazuje na to, że w piątek w grupie C będzie już naprawdę gorąco, a wręcz upalnie. Wtedy to przed własną publicznością Gabon chcąc zapewnić sobie awans do kolejnej fazy będzie walczył z Marokańczykami, którzy zagrają o być albo nie być.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz