sobota, 21 stycznia 2012

Puchar wystartował


Pierwszy mecz Pucharu Narodów Afryki 2012 rozczarował. Gwinea Równikowa i Libia potwierdziły, że ranking FIFA nie jest tworzony przypadkowo i po mocno przeciętnych dziewięćdziesięciu pięciu minutach spotkania kibice piłki nożnej pozostaną niezadowoleni. Mecz lepiej rozpoczęli piłkarze Libii, lecz po niezłych dziesięciu minutach postanowili oddać inicjatywę gospodarzom. Przez całe spotkanie roiło się od błędów, niedokładności i zagrań na poziomie podwórkowym. Kiepsko spisywali się również sędziowie, którzy najpierw nie uznali prawidłowo zdobytej bramki przez Gwineę, żeby pod koniec spotkania zaliczyć... nieprawidłową. Po kiepskim, a wręcz fatalnym początku turnieju należy mieć nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy. Obawiam się jednak, że nieobecność Kamerunu, Nigerii, Egiptu czy Demokratycznej Republiki Konga może wyraźnie odbić się na poziomie i jakości turnieju. Oby moje obawy choć trochę rozwiały ekipy Senegalu i Zambii, które rywalizują właśnie teraz. Na razie mamy za sobą kiepski pojedynek dwóch drużyn walczących - jednej o zaufanie kibiców, drugiej o dumę wyzwolonych rodaków.

Wielkim spektaklem nie był także pojedynek Senegalu z Zambią, lecz w tym meczu mogliśmy zobaczyć przynajmniej piłkę nożną. Po końcowym gwizdku arbitra zdecydowanie lepsze humory dopisywały skazywanym na porażkę Zambijczykom, którzy wygrywając 2:1 potwierdzili, że niezłe wyniki w poprzednim turnieju nie były przypadkowe. Teraz podopieczni Herve Renarda pokonując faworyta grupy A praktycznie zapewnili sobie awans do ćwierćfinału. Libia i Gwinea Równikowa pokazały, że grają w zupełnie innej lidze, więc każdy inny wynik niż awans Zambii i Senegalu sensacją będzie wielką.

Po niezbyt ciekawym dniu otwierającym imprezę, dziś przyjdzie nam zobaczyć w akcji głównego faworyta imprezy - Wybrzeże Kości Słoniowej, które podejmie całkowicie anonimową drużynę Sudanu. Wieczorem o 20.00 na przeciw siebie staną ekipy Angoli i Burkina Faso - tutaj spotkanie powinno być ciekawsze i bardziej wyrównane. Oby!

3 komentarze:

  1. Nic specjalnego nie pokazali, ale też niczego specjalnego nie można było oczekiwać. Gospodarze przepchnęli zwycięstwo, ale ewidentnie widać brak... czegokolwiek poza chęciami do kopania piłki. Zmysł taktyczny praktycznie żaden. Umiejętności indywidualne kiepskie, ale przeważały, bo do kombinacji nie ma talentów. Oby dalej PNA wyglądało lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sudan IMO nie jest anonimowy. Al-Hilal i Al-Merreikh całkiem nieźle sobie radzą w afrykańskich pucharach. No i prawidłową nazwa jest Suddan Północny, bo Sudany mamy przecież dwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano mamy, mamy - tylko, ze Sudanu Południowego nie ma jeszcze w strukturach FIFA, więc pisząc o piłce nożnej myślę, że nie jest wielkim błędem używanie zwykłej formy "Sudan". Zresztą, nawet oficjalna nazwa federacji to: Sudan Football Association.

    OdpowiedzUsuń