Tym razem obyło się bez wielkich sensacji. Burkina Faso, mimo że na przekroju całego spotkania absolutnie nie ustępowało faworyzowanej reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, uległo w końcowym rozrachunku 0:2, odpadając przy tym z Pucharu Narodów Afryki 2012. Warto jednak zaznaczyć, że gdyby nie fatalna postawa obrony Ogierów, wynik mógłby być zupełnie inny. Drogba i spółka po raz kolejny zagrała niezwykle skutecznie, lecz mało efektownie. Gra Wybrzeża Kości Słoniowej nie kleiła się i często to outsiderzy z Burkina Faso mieli optyczną przewagę. Liczy się jednak to co w sieci, a w trafianiu do bramki rywali zdecydowanie lepsze były Słonie. Teraz podopiecznym Francois Zahoui'ego brakuje tylko punktu w meczu z Angolą, żeby osiągnąć swój pierwszy, mały cel i awansować do ćwierćfinału z pierwszego miejsca.
W drugim wczorajszym meczu również było ciekawie. Sudan po skromnej porażce z Wybrzeżem Kości Słoniowej zachował szanse na awans do ćwierćfinału, dzięki remisowi 2:2 z faworyzowaną drużyną Angoli. Mimo że Czarne Antylopy szybko objęły prowadzenie, a tuż po zmianie stron znów wygrywały, Sudanowi udało się doprowadzić do remisu i w przypadku korzystnych wyników w ostatniej serii spotkań (zwycięstwa nad Burkina Faso i porażki Angoli z Wybrzeżem Kości Słoniowej), to Pustynne Jastrzębie zawitają do grona ćwierćfinalistów.
Tam najprawdopodobniej jest już reprezentacja Tunezji, która dziś w dramatycznych okolicznościach, po bramce w 90. minucie zapewniła sobie triumf nad słabiutkim Nigrem. Teraz Tunezyjczycy liczą na to, że Gabon urwie punkty reprezentacji Maroka. W takim wypadku to właśnie Orły Kartaginy dołączą do Gwinei Równikowej i Wybrzeża Kości Słoniowej - reprezentacji pewnych występu w kolejnej rundzie. Marokańczycy jednak zrobią wszystko, aby pokrzyżować szyki gospodarzom. Za kilka minut startuje jeden z najciekawszych meczów tej serii spotkań - warto włączyć Eurosport!
A tak główkuje Bakary Kone. Mariusz Jop byłby dumny:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz